Browar Posnania

Lato, lato i po lecie...

Pożegnaliśmy upały, ale to wcale nie znaczy, że zwalniamy tempo. Przeciwnie- tak jak jesień przychodzi do nas z wielkim koszem owoców i warzyw- tak i my mamy dla Was sprawdzone, sezonowe propozycje, które pozwolą Wam delektować się tą piękną porą roku..

Już kilka dni temu, w naszych otwartych kadziach, drożdże zabrały się intensywnie do roboty..

Tak, tak, nie święci garnki lepią i po to, byście mieli czym popijać rogale, już dawno zakasaliśmy rękawy i zabraliśmy się za MARCIŃSKIE.

Pasaż APOLLO i piwo.

Któż z nas nie zna, emblematycznego dla naszego miasta, budynku kina Apollo?

Jego historia sięga 1846 roku, kiedy to Conrad Lambert- kupiec i właściciel browaru- otworzył w centrum ogródek rozrywkowy Odeon, wraz z salą przeznaczoną na zgromadzenia.

Powodzenie przedsięwzięcia rekreacyjno-rozrywkowego skłoniło go do znacznej rozbudowy obiektu. W czasach świetności oferował on- głównie mieszczaństwu- następujące atrakcje: stałą scenę teatralną i koncertową, kręgielnię, liczne altany ogrodowe, muszlę koncertową i scenę letnią. Pod koniec XIX stulecia dużą salę zamieniono na restaurację i teatr, w którym odbywały się pierwsze w Poznaniu projekcje filmowe.

Ale Apollo to nie tylko rozrywka- koncerty patriotyczne dawał tu Ignacy Jan Paderewski, a w 1918 r, w Sali Lamberta, obradował Sejm Dzielnicowy.

Po I wojnie dwaj kupcy, Józef Czepczyński i Jan Łuczak -właściciele sąsiednich kamienic- utworzyli ekskluzywny pasaż handlowy, a w nim istniejące do dziś kino. W 1927 r. historyczna Sala Lamberta została połączona z kabiną projekcyjną Kina Apollo i zaczęła działać jako kino Metropolis(pierwszy poznański multiplex:-).

Jak głosi anegdota, umieszczona w ścianie kina tablica z inskrypcją: „Dałeś mi Boże w swej szczodrobliwości, dajże i temu, który mi zazdrości”, dedykowana była Stefanowi Kałamajskiemu- szwagrowi Łuczaka, właścicielowi konkurencyjnego kina Słońce...

To właśnie w Apollo odbył się pierwszy w Poznaniu pokaz filmu dźwiękowego- był to „Upadły Anioł” z Garym Cooperem.

Vis a vis kina otwarty został lokal pod nazwą Palais de Danse, którego wystrój oraz ogródek piwny, uchodził za jeden z najpiękniejszych w ówczesnej Polsce.

Niestety, w 1945 roku budynek spłonął i nigdy nie został odbudowany w przedwojennej formie.

Dzisiejszy wystrój-remont zakończono w 2005 roku- nawiązuje do nieistniejącego już Metropolis.

 

A gdzie tu piwo?

Dokładnie 110 lat temu, 25 grudnia 1909 roku otwarto w lokalach parterowych Teatru Apollo, „nadzwyczaj oryginalną piwiarnię bawarską”.

Organizowano tam zabawy pod nazwą „Wielki alpejski festyn piwa Bock”

Prawdziwa bawarska obsługa serwowała gościom ciemne i mocne piwa monachijskie z Nowego Browaru Poznańskiego.

Konsumpcję złocistego napoju (oraz pieczonych kur, ogromnych ryb i tradycyjnej golonki) umilała grająca, i odziana w narodowe stroje: kamizelki, białe koszule i krótkie, zamszowe spodnie z szelkami, orkiestra.

Bawaria nie przyjęła się w Poznaniu- lokal padł po kilku miesiącach.

Gdyby podawali Posnanię...

 

(za W. Karolczakiem „Napoje alkoholowe w lokalach poznańskich na przełomie XIX i XX wieku” oraz www. kinoapollo.pl)

 

 

Szanowni Miłośnicy szlachetnego piwnego trunku!

Witamy Was serdecznie w krainie POSNANII, napoju uwarzonego zgodnie z zasadami tradycyjnej, rzemieślniczej sztuki piwowarskiej. Krainie czystej wody, jęczmiennego i pszenicznego słodu, chmielu, otwartych kadzi, chłodnych leżakowni. W świecie, w którym zarówno ludzie, jak i drożdże, bezstresowo korzystając z sił natury, nieśpiesznie wydobywają z nich to, co najlepsze: głęboki, wyrazisty smak, intensywny aromat, cudowny kolor i gęstą, aksamitną, pianę.

Witamy w enklawie, do której nie mają wstępu: wyzuty z wszelkich właściwości, międzynarodowy lager, HGB, wielotysięczne tankofermentatory, kukurydza, sztuczne enzymy...

Historia piwa produkowanego w Poznaniu nie zaczęła się bynajmniej w 1971 roku, kiedy to powstały Poznańskie Zakłady Piwowarskie, lecz o wiele wcześniej. Niestety dziś mało kto już pamięta sławne dziewiętnastowieczne browary: braci Huggerów, Stocków, Batkowskiego, Wiczyńskich, Kolankowskiego, Reimanna, Neue Posener, czy Kobylepole założone przez hrabiego Mycielskiego.

Do tej właśnie, urozmaiconej i bogatej historii piwowarstwa w Wielkopolsce chcemy nawiązywać, z niej czerpać, ją przypominać i ją wzbogacać.

W oparciu o nią chcemy dać Wam napój wyjątkowy, mocno osadzony w tradycji wielkopolskiego browarnictwa. Piwo jasno i konkretnie artykułujące swoje pochodzenie, cechy stylu i charakter.

Tak - poznański charakter i tradycja są dla nas bardzo ważne.

Pracowitość, dokładność i cierpliwość – fundamenty naszej odrębności, przełożyliśmy na język piwa.

Oto POSNANIA - piwo warte Poznania!

 

Tradycyjną poznańską pracowitość, dokładność i cierpliwość przełożyliśmy na język piwa. Żadnych kompromisów. Zgodnie z rygorystyczną browarniczą tradycją: tylko woda, słód i chmiel. Tyle, że najlepsze: najwyższej jakości słód i starannie wyselekcjonowany chmiel. Do tego drożdże i długie tygodnie spędzone w otwartych kadziach i leżakowni. To tam, z pomocą sił natury, tworzy się niepowtarzalny, głęboki smak, wyrazisty aromat i aksamitna piana.

Oto POSNANIA - piwo godne Poznania!

POSNANIA CZARNE
kliknij po więcej
POSNANIA LAGER
kliknij po więcej
POSNANIA PSZENICZNE
kliknij po więcej

Tradycyjną poznańską pracowitość, dokładność i cierpliwość przełożyliśmy na język piwa. Żadnych kompromisów. Zgodnie z rygorystyczną browarniczą tradycją: tylko woda, słód i chmiel. Tyle, że najlepsze: najwyższej jakości słód i starannie wyselekcjonowany chmiel. Do tego drożdże i długie tygodnie spędzone w otwartych kadziach i leżakowni. To tam, z pomocą sił natury, tworzy się niepowtarzalny, głęboki smak, wyrazisty aromat i aksamitna piana.

Oto POSNANIA - piwo godne Poznania!

POSNANIA CZARNE
kliknij po więcej

POSNANIA LAGER
kliknij po więcej

POSNANIA PSZENICZNE
kliknij po więcej

Po naszymu

Poznański dla zaawansowanych

Rug cug: załóż papcie, weź bejmy, idź do składu i lajśni kastę, abo dwie!

LOKOMOTYWA

Stoi na stacji wielgachno bana
cało w oliwie jest opypłana.
Para z ni bucho i poświstuje
a palacz ciyngiym wef ni hajcuje.
Wuchte wagonów mo zahoczone
wef kożdym klunkrów jest nawalone.
Jest tych wagonów cóś ze śtyrdzieści
wcale nie wiada co sie tam zmieści.
W piyrszym wagónie kole wynglarki
jadom z Poznania same Kaczmarki
jedzie tyż kundziu i z Wildy szczuny
a kożdy śrupie z tytki bonbony.
Wef drugim szkieły i ejber łysy
śtyrech góroli i dwa hanysy.
Potym jest proszczok, owce i kónie
wszysko to w czecim jedzie wagónie.
Dalej som ryczki i szafónierki
jakieś wymborki i salaterki.
Śtyry wagóny jadom z meblami
za nimi dziesińć wagónów z pyrami.
Na samym kuńcu cołkiym dla śmiechu
tyn co to pisoł – sam Wuja Czechu.

 

 

Posnania w plenerze

Oferujemy usługi w zakresie obsługi imprez plenerowych połączonych ze sprzedażą piwa. Targi piwne, żywnościowe, imprezy sportowe i kulturalne, dożynki, dni otwarte itd. Posiadamy mobilne rollbary, namioty, stoły ekspozycyjne. Zapewniamy profesjonalny transport i obsługę.

Możliwość odpłatnego wypożyczenia sprzętu np na uroczystości rodzinne.

Posnania w Twoim ogrodzie: rodzinny grill, imieniny, urodziny, rocznice...

Posnania - idealny kompan do tradycyjnej karkówki, ryb z rusztu, grillowanych warzyw, czy owoców morza.

 

 

Posnania na języku

 

Składy